asertywność

Asertywność nie jest grubiaństwem, egoizmem ani niechęcią do udzielania komukolwiek pomocy. Niestety, skrót myślowy utożsamiający tę cechę z odmawianiem wyrządził wiele złego. W tym rozumieniu nie ma bardziej asertywnego osobnika od rozwydrzonego dwulatka, ale też nikt nie chciałby pracować z kimś o takiej mentalności.

Społeczeństwo uczy nas konformizmu, dostosowywania się do innych, w tym procesie nierzadko tracimy zdolność wyrażania swoich potrzeb, mówiąc bez przerwy „tak” zapominamy o istnieniu „nie”. Tymczasem asertywność to w psychologii termin oznaczający nabytą umiejętność posiadania i wyrażania własnego zdania, w sposób nie naruszający godności i praw innych osób, a także obronę swych praw sytuacjach społecznych.

Pomiędzy agresją a uległością

Asertywności uczymy się lub oduczamy w kontaktach z innymi Społeczeństwo ma dość ambiwalentny stosunek do asertywności, jednocześnie zwalcza ją i afirmuje. Rodzice chcą mieć asertywne dzieci, ale żeby nie sprzeciwiały się poleceniom. Nauczyciele cenią asertywnych uczniów, przynajmniej dopóki nie podważają ich autorytetu. Zwierzchnicy szukają asertywnych podwładnych, ale żeby znali swe miejsce w szeregu. Z jednej strony cenimy asertywność, z drugiej boimy się jej, mylnie utożsamiając ją z agresją. Jednak konformizm też ma swoją cenę.

Ulegając wszystkim zaczynamy czuć się stłamszeni. Marzymy, by w końcu nauczyć się odmawiać.

To ważna umiejętność, ale asertywność polega na umiejętności znalezienia równowagi pomiędzy „tak” i „nie”, znajomości swoich granic i umiejętnością obrony swego terytorium. Opiera się na zdolności do określenia swych potrzeb, szacunku do siebie i innych. Osoba asertywna nie będzie wymagała specjalnego traktowania, ponieważ rozumie prawo innych do odmowy. Nie ulegnie każdej prośbie, ale nie będzie też odmawiała z zasady. Czasem poświęci komuś czas, nawet ze szkodą dla siebie, ale nie uczyni z tego codziennej rutyny. Wszyscy mamy w otoczeniu osoby, o których mówi się, że „nie dają sobie wejść na głowę”. To najlepsza i najkrótsza definicja asertywności.

Najczęstsze problemy z asertywnością

Asertywność ma to do siebie, że trudno utrzymać zdrową równowagę pomiędzy uczynnością, a odmawianiem. Zbyt duża skłonność do odmawiania utrudnia kontakty międzyludzkie, poza tym niektórzy źle się czują stale mówiąc „nie”. Uczynność, bezinteresowność to cenne zalety, szkoda byłoby się ich całkowicie pozbywać.

Sam pamiętam jak w kilku sytuacjach ludzie pomogli mi nie licząc na wdzięczność. Pomagając innym cieszę się, że moja wiedza i umiejętności mogą się do czegoś przydać. Jednak nie lubię być wykorzystywany. Osoby nieumiejące bronić swych granic często tego doświadczają. Wszyscy spodziewają się, że ustąpią, usuną się, wykonają nie swoją pracę, pogłaszczą po główce i zaparzą herbatkę. Oczywiście nie ma mowy o wdzięczności, przecież to naturalna kolej rzeczy.

Skąd bierze się brak asertywności

W procesie wychowania często tłumiona jest naturalna umiejętność do obrony własnych granic. Jeżeli dodamy do tego naturalną chęć by być lubianym, mamy przepis na nadmierną uległość. W dodatku nikt nie chce wyjść na egoistę i gbura. Nie chodzi nawet o opinię innych, ale o pozytywny obraz siebie we własnych oczach. Asertywność wymaga pozbycia się lęku przed złą oceną innych. Ciągłe spełnianie oczekiwań innych może prowadzić do wyuczonej bezradności. Przyznanie sobie prawa do wygody bywa trudniejsze niż się wydaje.

Asertywność i komunikacja

Asertywność wreszcie to także umiejętność okazywania swych emocji, proszenia o pomoc, wyrażania swych pragnień i oczekiwań. Związek z nieasertywną osobą wcale nie jest rajem na ziemi. Wręcz przeciwnie. Z asertywnym partnerem zawsze wiesz na czym stoisz, osoby uległe mają do dyspozycji cały wachlarz pasywno – agresywnych zachowań. Nie wiedząc na czym im zależy, żyjesz w ciągłym strachu, że robisz coś nie tak, w dodatku nie masz pojęcia, jak powinieneś postępować, bo przecież te wrażliwe duszyczki nie urażą Cię jasnym sformułowaniem swoich oczekiwań.

Naprawdę wolę, gdy dziewczyna powie mi” Słuchaj, lubię dostawać kwiaty, nie muszą to być ogromne wiązanki, ale jak przyniesiesz bukiecik stokrotek czuję, że o mnie myślisz” niż wzdycha, dąsa się i opowiada o ogromnym bukiecie, który dostała jej koleżanka. Skąd mam wiedzieć czego chce? Może kwiaty jej się podobały i opowiada o nich tak sobie? Związek z osobą asertywną naprawdę jest łatwiejszy. Wiadomo czego chce, wiadomo, których zachowań nie toleruje i nie nie ma obawy, że rozpryśnie się na małe kawałeczki, gdy usłyszy słowo krytyki. Dotyczy to też współpracowników, przyjaciół, czy znajomych. Dobra komunikacja wymaga asertywności. Rozstrzyganie konfliktów, żmudne śledzenie ich źródła zajmują o wiele więcej czasu i energii niż proste sformułowanie swych oczekiwań.

Asertywność a produktywność

Asertywność wiąże się z produktywnością. Do znudzenia powtarzam, że czasu nie da się rozciągnąć, wykonując jedną czynność rezygnujemy z innej. Pomagając komuś automatycznie pozbawiamy się czasu na wykonanie własnych zadań. Pomagając koledze zrozumieć zasady tworzenia stron www odkładasz na bok własną pracę. Gdy skończysz mu pomagać będziesz musiał do niej wrócić, to znaczy, że skończysz zaplanowane zadania później niż zakładałeś. Może będziesz musiał poprzekładać priorytety.

Asertywność jest niezbędna do delegowania zadań i zarządzania zespołem. Osoby zbyt miłe, nie chcąc obarczać innych, same wykonują zadania. Tymczasem delegowanie to podstawowa umiejętność w zarządzaniu sobą i innymi. Nieasertywny szef to prawdziwy koszmar dla podwładnych. Nagle wybuchają konflikty, nikt nie wie, co ma robić, pojawia się przekonanie, że zwierzchnikowi tak naprawdę nie zależy.

Dotyczy to też życia rodzinnego, jeśli nie wpoimy w domowników przekonania, że prace domowe są wspólną odpowiedzialnością nie łudźmy się, że będą je wykonywać. Moja koleżanka, Iza, twierdzi, że nigdy nie prosi męża o pomoc przy dzieciach. Słowo „pomoc” sugeruje, że dzieci są jej odpowiedzialnością, a on łaskawie spędza z nimi czas. Iza twardo stoi na stanowisku, że skoro dzieci są wspólne to ich pieluchy też.

Podsumowując asertywność jest potrzebna by nie dać się wykorzystywać, delegować zadania, móc korzystać ze swoich praw, prosić o przysługę i cieszyć partnerskimi relacjami.

Czym nie jest asertywność?
Podziel się: