czytanie książek

Półki w księgarniach uginają się od książek, ale coraz trudniej nam po nie sięgnąć. Nie mamy czasu, ochoty, siły, a coraz częściej odpowiednich umiejętności. Czytanie wymaga pełnego zaangażowania i nie toleruje multitaskingu. Obcowanie z książką jednocześnie wymaga i uczy koncentracji, a także wielu innych kognitywnych umiejętności. Sesja z lekturą zapewni umysłowi tyle samo korzyści, co ciału da uprawianie sportu.

W mózgu człowieka nie ma żadnego „ośrodka czytania,” który pomógłby nauczyć się rozpoznawać oraz interpretować zapisane w symbolicznej formie treści. Podczas czytania książek mózg zmaga się z aktywnością, do której nie jest przystosowany, używa więc znacznej części swego potencjału. Dzięki zjawisku neuroplastyczności, pod wpływem stale powtarzanych bodźców, w strukturach mózgu następują trwałe zmiany.

Często wykorzystywane środki zaczynają pracować efektywniej, wzrasta liczba połączeń mózgowych. Niestety, jest też zła wiadomość – nie da się wytrenować mózgu raz na zawsze, niewykorzystywane umiejętności stopniowo zanikają. Wirtuoz bez przygotowania poradzi sobie nawet z trudnymi pasażami, ale po dłuższej przerwie nie starczy mu umiejętności technicznych na poprawne odegranie niegdyś do perfekcji opanowanych utworów. Dawny mól książkowy, który z jakiegoś powodu przestał czytać, będzie musiał na nowo opanować np. sztukę kierowania uwagą.

Co daje czytanie książek:

1. Uczy koncentracji
Czytający człowiek mentalnie odcina się od bodźców atakujących jego uwagę. Nie znaczy to, że nagle staje się ślepy i głuchy na płynące z otoczenia sygnały, ale traktuje je jako mało istotne dźwięki tła. Rzadko czytający ludzie ze zdziwieniem komentują fakt, że ktoś potrafi się skupić w hałaśliwym lub niewygodnym otoczeniu.

Wszystko jest kwestią praktyki. W dodatku trzeba kontrolować także własne myśli i zogniskować je na czytanej treści. W przypadku wciągających powieści jest to relatywnie łatwe, ale literatura naukowa wymaga pewnej samodyscypliny. Zdolność do skupienia uwagi nie jest ograniczona do samego czytania. Tę samą umiejętność można wykorzystać np. przy stole operacyjnym. Czytanie książek w naturalny sposób wzmacnia tak pożądaną dzisiaj uważność.

2. Wzmacnia pamięć
Zanurzając się w fabule śledzimy skomplikowane skutki przyczynowo-skutkowe, natykamy się na dziesiątki nazwisk, miejsc, dat i innych potencjalnie ważnych informacji. Mózg musi to wszystko przetworzyć, tak samo jak przekształca nasze codzienne wspomnienia. Mole książkowe są mniej narażone na ryzyko Alzheimera niż telemaniacy.

3. Rozwija wyobraźnię i umiejętność logicznego myślenia
Po przeczytaniu dobrze napisanej sceny umysł tworzy jej barwne, plastyczne przedstawienie, rodzaj kolorowej fotografii. W miarę jak czytamy coraz więcej coraz łatwiej przychodzi nam tworzenie barwnych, dynamicznych wizualizacji. A jeżeli książka jest szczególnie interesująca możemy w myślach układać alternatywne zakończenia i opowiadania o dalszych losach postaci.

Starając się przewidzieć zakończenie, odkryć sprawcę przestępstwa, czy znaleźć sposób na zneutralizowanie czarnego charakteru zaprzęgamy mózg do ożywionej pracy. Czytając literaturę naukową często polemizujemy z poglądami autora, szukamy kontrargumentów i luk w jego rozumowaniu wszystkie te umiejętności możemy wykorzystać w realnym świecie.

4. Poszerza gamę osobistych osobistych doświadczeń
Książki nie tylko stymulują wyobraźnię, ale pozwalają dosłownie wejść w skórę bohatera. Psycholog z uniwersytetu w York doktor Raymond Mar stwierdził, że mózg nie potrafi oddzielić prawdy od fikcji. Gdy Kmicic wysadza kolubrynę, umysł reaguje tak jakby to jego właściciel dokonał tego czynu. Brzmi to niewiarygodnie, ale liczne badania potwierdzają tę tezę.

W 2012 roku naukowcy z Uniwersytetu Stanforda za pomocą rezonansu magnetycznego zbadali mózgi osób zajętych czytaniem powieści Jane Austen. „Mansfield Park” nie jest szczególnie ekscytującym dziełem, więc uczestnikom badania nie groziły gwałtowne emocje. Może to i dobrze, gdyż zdjęcia ich mózgów wykazały, że lektura aktywizowała te same ośrodki w mózgu, które byłyby pobudzone, gdyby sami doświadczyli uczuć opisywanych postaci.

5. Zmienia działanie mózgu na poziomie fizjologicznym
Zespół naukowców z uniwersytetu im. Emorego w Druid Hills w Georgi pod przewodnictwem profesora Gregorego Bernsa poprosił 21 studentów o czytanie powieści Roberta Harrisa pt.:” Pompeje”. W ciągu pierwszych pięciu dni eksperymentu prześwietlili mózgi ochotników za pomocą rezonansu magnetycznego. Następnie rozdano studentom dziewięć rozdziałów książki, a po teście ze znajomości fabuły skanowano ich mózgi.

Badania wykazały podwyższoną aktywność w lewej korze skroniowej (odpowiedzialnej za przetwarzanie i rozumienie komunikatów językowych oraz w bruździe centralnej odpowiedzialnej za doznania dotykowe. Co ciekawe, aktywność neuronów rosła w miarę postępów czytania, a swój szczyt osiągnęła w punkcie kulminacyjnym książki. Zmiany utrzymywały się także w pięć dni po zakończeniu czytania.

6. Rozwija empatię
Książki potrafią także rozwinąć umiejętności społeczne. Czytając uczymy się oceniać sytuację z różnych punków widzenia, wczuwać się w położenie innych ludzi, przezwyciężać naturalny egocentryzm. Wprawdzie powieści nie zastąpią komunikacji twarzą w twarz, ale nauczą wyraźniej dostrzegać własne i cudze uczucia.

7. Kształci umiejętności językowe
Czytanie poszerzając słownictwo zwielokrotnia umiejętność nazywania stanów emocjonalnych, rozumienia pojęć abstrakcyjnych i pojmowania skomplikowanych koncepcji. Granice języka w pewien sposób wyznaczają obszar naszego świata. Nie wszystko da się wyrazić słowami, ale językowa ekwilibrystyka może znacznie przesunąć ramy niewyrażalnego. Bogate słownictwo, wrażliwość na odcienie znaczeniowe wyrazów, umiejętność wiązania ich w struktury pomagają w zrozumieniu siebie i świata.

Podobno czterolatek potrafi wyrazić wszystkie swoje potrzeby, jednak większość osób uczących się języka obcego, pragnie wyjść poza poziom małego dziecka. Brak odpowiednich umiejętności językowych udaremnia rozróżnienie ironii, sarkazmu, dobrodusznej i złośliwej kpiny. Ograniczenia leksykalne uniemożliwiają nie tylko toczenie głębokich dyskusji, ale też narzucają najbardziej prymitywną interpretację faktów.

Czytanie książek – fitness dla mózgu
Podziel się: