odmawianie

Najbardziej oczywistym wyjaśnieniem jest próżność. Chcemy być postrzegani przez innych, jako osoby sympatyczne, uczynne, pomocne, a takie nie odmawiają. Chcemy olśnić swoimi umiejętnościami, zaimponować. Głupio nam po prostu odmówić.

Musimy wygrać wojnę na argumenty. Wdajemy się w bezsensowne dyskusje, tylko po to, by nie powiedzieć od razu nie. Wolimy kłamać i wymyślać niestworzone historie niż wykrztusić jedno krótkie słowo. Nawet, jeśli nie zależy nam na opinii innych, to chcemy dobrze wypaść we własnych oczach.

Przykro byłoby zobaczyć siebie w roli egoisty i gbura. Jednak, jeśli nie nauczymy się odmawiać, to wkrótce zobaczymy siebie w roli ofiary. Asertywne odmawianie wiąże się z przyznaniem sobie prawa do wygody, wypoczynku i nie przejmowaniem się opinią innych.

Co robić, gdy ktoś jest wykorzystywany

Nie chcę wyjść na męskiego szowinistę, ale pod tym względem kobiety mają trudniej. Sfrustrowany mężczyzna może zrobić awanturę, uderzyć pięścią w stół i dobitnie zakomunikować, gdzie leżą jego granice. Podobne zachowanie może być nawet skomentowane jako przejaw silnego charakteru.

Kobiecie nie uchodzi. Wiem mamy XXI wiek, ale drogie Czytelniczki, zastanówcie się jak odbieracie wykłócającą się kobietę, a jak awanturującego się mężczyznę. Na szczęście awantura nie jest jedynym sposobem rozwiązania problemu. Jeśli do niej dochodzi, to znaczy, że jest już bardzo źle.

O wiele bardziej skuteczne może być odbieranie przysług lub zaznaczenie konieczności rewanżu. Moja koleżanka robiła to tak „Nie ma sprawy zostanę za ciebie we wtorek, ale piątek chciałabym się urwać wcześniej, zastąpisz mnie, prawda?” Proste i skuteczne. Gdy już nauczymy się odmawiać współpracownikom łatwiej będzie sprzeciwić się nieuzasadnionym wymaganiom zwierzchników lub poprosić o podwyżkę. Czasami konieczny jest trening asertywności, jak każdej umiejętności można jej się nauczyć. Najtrudniej jest odmówić po raz pierwszy.

Jak skutecznie odmawiać – powołuj się na zasady

Z doświadczenia wiem, że odmawiając lepiej powołać się na zasady niż wygłaszać niewiarygodne wymówki. Większość ludzi wygłasza formułkę w stylu „Chciałbym, ale nie mogę, bo mój żółw ma urodziny, muszę kupić dla niego frak i wynająć akwarium”. Można i tak. Jednak prościej będzie powiedzieć prawdę, a w odmowie nie używać słowa „nie mogę”.

Jeżeli proponuję koledze wyjście na piwo, a on mówi, że nie może, bo dzisiaj biega, zaczynam go namawiać, w końcu tak naprawdę pewnie chce, spełnię, więc dobry uczynek i dam chłopakowi trochę odpoczynku. Natomiast jeżeli usłyszę „W tygodniu nie odpuszczam treningów”, stwierdzam, że gość ma zasady, nie da sobą manipulować, więc nie ma sensu go przekonywać.

Załóżmy, że ktoś w sobotę podesłał Ci projekt, jeżeli napiszesz, że nie możesz, być może zrezygnuje, ale sytuacja się powtórzy. Jednak, jeśli opiszesz, że nie pracujesz w soboty, najprawdopodobniej zacznie brać ten fakt pod uwagę.

Powołując się na zasady ważne jest, by nie wdawać się w dyskusje. Zawsze znajdzie się ktoś, kto powie „Ten jeden raz nie zaszkodzi”. Nie ma sensu przekonywać, że zaszkodzi. W tej sytuacji można po prostu odmówić ponownie. Jeśli ktoś nalega, zostaje zawsze technika zdartej płyty.

Techniki asertywnej odmowy – zdarta płyta

Polega na powtarzaniu tego samego zdania np „Nie pracuję w soboty”, tyle razy, ile będzie trzeba. Nie argumentujemy, nie wdajemy się w dyskusję, po prostu powtarzamy swoją kwestię jak zdarta płyta.

Technika „Jujitsu”

O wiele trudniejsza do stosowania, pochodzi ze wschodnich sztuk walki, oznacza ”ugięcie” Pozwalamy partnerowi wyczerpać wszystkie argumenty, nie bronimy się, ani nie tłumaczymy, jednak zachowujemy cały czas wyjściową opinię . Pozwalamy rozmówcy wyczerpać wszystkie argumenty, wykorzystać wszelkie techniki manipulacji. Słuchamy, próbujemy zrozumieć i obstajemy przy swoim. Technika ta wymaga żelaznych nerwów.

Technika „Jestem słoniem”

Polega na kontroli naszych emocji oraz tempa zachowania. W sytuacji odmowy lub wyrażania swojej opinii często zaczynamy czuć się niekomfortowo i nerwowo, co odbija się na naszym zachowaniu. Aby temu zapobieć podczas rozmowy rozmowy, możemy zwolnić tempo wypowiadanych słów, zacząć mówić trochę ciszej, spokojniej. Zacząć głęboko oddychać, trzymać kontakt wzrokowy z rozmówcą, a także dopytywać go, jeśli coś jest dla nas niezrozumiałe. Odzyskując kontrolę nad ciałem, odzyskujemy kontrolę nad emocjami, a osobę opanowaną trudniej przekababcić.

Dlaczego nie potrafimy odmawiać wprost?
Podziel się: