humor

Dobry lub zły humor często decyduje o naszej efektywności wciągu dnia. Kiedy mam zły nastrój czuję się jak zdefasonowany, oklapnięty kapeć. Nie mam energii i nic mi się nie chce. Na szczęście jest kilka sposobów na szybką poprawę samopoczucia. Chwilowej chandry nie należy mylić z depresją. Jeśli okres znużenia życiem, apatii i nieokreślanego smutku się przeciąga warto zasięgnąć opinii specjalisty. Nie mniej chciałbym podzielić się kilkoma sposobami na gorszy dzień.

Szybkie sposoby na poprawę humoru

Serotonina z jedzenia

Czasem złe samopoczucie spowodowane jest niedoborem witamin i minerałów. Zdrowe odżywianie zawsze jest dobrym pomysłem,w chwili obniżenia nastroju warto sięgnąć po pokarmy zawierające magnez, serotoninę i kwasy omega-3. Tradycyjnie antydepresyjnym przysmakiem jest czekolada, lecz jej dobroczynne działanie w dużej mierze polega na uwarunkowaniu kulturowym.

Gorzka czekolada zawiera antystresowy magnez i stymulujące wydzielanie serotoniny cukry, jednak są to cukry proste, zatem poziom hormonu szczęścia opadnie równie szybko jak się podniósł. By utrzymać stały poziom tej substancji warto zainwestować w węglowodany złożone: kasze, pełnoziarniste pieczywo. Zawarte w rybach, orzecha, siemieniu lnianym kwasy omega-3 również pomagają zachować dobry nastrój. Tyle teoria.

Na przekór amerykańskim naukowcom każdy z nas ma swoje „jedzeniowe pocieszacze”, czyli pokarmy, które miło się kojarzą i niezależnie od wartości odżywczych sprawiają, że świat staje się odrobinkę lepszy. Jeśli są zdrowe tym lepiej, ale w kryzysowych chwilach kostka czekolady lub maminy rosołek bywają nieocenione.

Endorfiny z biegania

Bieganie i aktywność fizyczna stymulują mózg do wytwarzania endorfin. Im więcej endorfin, tym lepiej się czujemy. Podczas chandry nic nam się nie chce, ale krótka przebieżka potrafi przegonić zły humor. Równie terapeutycznie działa zumba, chwila zaimprowizowanego tańca lub sesja jogi. Asany z jednej strony wymuszając koncentrację na oddechu zapobiegają podtrzymywaniu złego samopoczucia, z drugiej wpływając na gospodarkę hormonalną oczyszczają organizm ze stresu.

Opowiadania Mrożka

Dobra książka potrafi zrelaksować i rozbawić do łez. Nie zawsze mamy czas na sięganie po lekturę, dlatego warto mieć zestaw ulubionych, rozśmieszających fragmentów. Na mnie niezawodnie działają niektóre opowiadania Mrożka i fragmenty powieści Joanny Chmielewskiej pt. „Lesio”. Podczas sceny napadu na pociąg lub perypetii z kradzieżą matrycy zły humor gdzieś pierzcha. Książkę wszystkim gorąco polecam, ale nie czytajcie jej w pociągu!

Kilka spokojnych oddechów

Nie na darmo technika liczenia do dziesięciu zdobyła sobie tak ogromną popularność. Często koncentrując się na negatywnych emocjach, sami nieświadomie podtrzymujemy swój zły humor. Skupienie uwagi na czymś innym jest pierwszym krokiem do kontrolowania nastroju. Świadome oddychanie dodatkowo pomaga dotlenić organizm, rozluźnić mięśnie i stopniowo uwolnić się od napięcia. Na początek wystarczy liczyć swoje oddechy, świadomie przedłużać wdech lub wydech, skupić się na cyrkulacji powietrza przez nos lub usta.

Medytacja

Zły humor jest najgorszą chwilą na naukę medytacji. Opanowanie tej sztuki wymaga cierpliwości i zaangażowania. Jeśli jeśli Ci się to udało, wiesz jak przetrwać trudne chwile.

Wdzięczność

W chwilach złego humoru trudno zobaczyć jasne strony życia, ale właśnie wtedy najbardziej opłaca się podjąć wysiłek. Nieocenioną pomocą, gdy pamięć zawodzi i nie chce podsunąć nic pozytywnego, może być dziennik wdzięczności. Pomyśl o trzech rzeczach, które sprawiły Ci przyjemność. Czasem nawet drobiazgi potrafią uchronić nas od pogrążania się w czarnych myślach.

Spacer

Piękne otoczenie działa na nas kojąco. Jeśli tylko masz taką możliwość, wyjdź z domu i popatrz na coś ładnego. Wiosną nawet w najbrzydszym pejzażu można spotkać kwitnącą magnolie, pachnący bez, czy choćby rabatkę stokrotek. W parku przyjemniej wykonuje się ćwiczenia oddechowe, więc można połączyć kilka technik.

Muzyka

Muzyka łagodzi obyczaje, może też poprawiać nastrój. Teksty mówiące o śmierci są wyjątkiem od tej reguły. W chwilach złego humoru instynktownie, ciągnie mnie do depresyjnej muzyki. Żywe, energetyczne utwory, byłyby o wiele lepszym wyborem, ale nie chce mi się ich słuchać. Idę więc na swego rodzaju kompromis i puszczam sobie spokojne, ale nie zasmucające kawałki lub dynamiczne, lecz nie podtrzymujące poczucia beznadziei utwory.

Kolorowanki dla dorosłych

Śmieszna rzecz, ale zamalowywanie tych wszystkich, drobnych detali pomaga wyciszyć się uspokoić. Nie każdy z nas posiada zdolności artystyczne, sugestia namalowania obrazu, wykonania rzeźby czy skomponowania piosenki brzmią dla wielu z nas przerażająco. Wizja zamalowania obrazka nie tylko nie przytłacza, ale jeszcze przypomina miłe chwile z dzieciństwa.

Zrobienie czegoś własnymi rękami

Satysfakcja z wykonania, czegoś pożytecznego bywa skutecznym lekiem na zły humor. To może być coś tak błahego jak posprzątanie biurka. Nawet najdrobniejsza rzecz, która przywraca nam poczucie sprawstwa i kontroli nad swym życiem pomoże poczuć się lepiej.

Obecność kogoś bliskiego

Rozmowa z zaufaną osobą potrafi zdziałać cuda dla samopoczucia. Nie zawsze jesteś gotowy, by obgadać problem, ale są ludzie, którzy samym swym istnieniem pozwalają poczuć się lepiej. Czasem zwykła rozmowa na błahe tematy lub wspólne milczenie przywracają dobry nastrój. Wygadanie się i dotarcie do źródła złego samopoczucia mają zbawienny wpływ na psychikę, ale nie zawsze jesteśmy gotowi na dyskusję.

Przytulenie się do kogoś bliskiego

Uścisk, fizyczna i emocjonalna bliskość uruchamiają produkcję hormonów bliskości: dopaminy i oksytocyny, zarazem obniżając poziom stresogennego kortyzolu. Miejsce złego humoru zajmuje spokój, błogość, poczucie bezpieczeństwa. Podobno 10 maja przypada Światowy Dzień Przytulania.

Jak poprawić sobie humor?
Podziel się: