trudni ludzie

Trudni ludzie istnieją. Spotykamy ich w pracy, komunikacji miejskiej, na klatce schodowej i w domu. Na jednego z nich codziennie patrzymy w lustro. Doskonałość jest martwa i nudna. Na szczęście nie żyjemy w idealnym świecie, ale brak perfekcji także ma swoją cenę. Wady, słabostki i dziwactwa bliźnich nadają życiu koloryt, ale powodują też problemy. Nie mam na myśli patologicznych zachowań ani tzw. „energetycznych wampirów”, ale ludzi, którzy z jakiegoś powodu utrudniają nam życie. Czasami ich lubimy, nawet kochamy, ale tak bardzo potrafią irytować!

Jak sobie radzić z trudnymi ludźmi nie uciekając się do manipulacji?

Na pewno warto rozwijać w sobie wyrozumiałość i życzliwość wobec innych, ale szlachetność charakteru nie sprawi, że wady innych momentalnie znikną. Co najwyżej pomoże nam je znosić. Trudni ludzie rzadko kiedy celowo próbują uprzykrzyć innym życie. W kontaktach z nimi warto zachować cierpliwość i uprzejmość. Ty też jesteś dla kogoś trudnym człowiekiem. Wśród osób wystawiających na próbę moją cierpliwość wyodrębniłem kilka typów.

Pozoranci

Ludzie, którzy udają, że pracują. Robią dookoła siebie mnóstwo szumu, ale kiedy trzeba wykonać konkretne zadanie, nigdy ich nie ma. Natomiast po zakończonym projekcie okazuje się, że cały czas byli, wspierali, inspirowali, podsuwali kreatywne rozwiązania. Jeśli jesteś zwierzchnikiem pozoranta jedynym skutecznym sposobem jest przyznawanie mu konkretnych zadań, terminów, zakresu obowiązku i rozliczanie go za wykonane i niewykonane zadania. Nie daj się zbić z pantałyku przypominaniem jak to dwa lata temu świetnie sobie poradził. Pozoranci starają się znaleźć ofiarę, której będą mogli powierzyć czarną robotę, jeśli wybiorą Ciebie uprzejmie odmawiaj.

Spóźnialscy

To moje osobiste fatum. Dziwnym trafem często spotykam ludzi, którzy nie potrafią dotrzymywać terminów. Przeważnie, pomimo tego bardzo ich lubię, zwykle są sympatyczni, uprzejmi, pomocni, zdarza się też, że są dobrymi fachowcami, ale z powodu niepunktualności omija ich wiele okazji. Zwykle spóźnianie się związane jest z perfekcjonizmem lub złą organizacją pracy. Spóźnialscy-perfekcjoniści tak długo dopieszczają każdy element projektu aż będą z niego w pełni zadowoleni, ta chwila nigdy nie nadchodzi. W tym wypadku interesuję się przebiegiem prac, informuję, że nie oczekuję ideału i zwykle szczerze chwalę.

Mam ułatwione zadanie, bo najczęściej spóźnialscy sami pokazują mi efekty pracy, więc mogę stwierdzić, kiedy jakość mnie zadowala. Czasem z litości pozwolę na tę ostatnią poprawkę. Jeżeli spóźnianie się spowodowane jest złą organizacją pracy próbuję dotrzeć do źródła problemu. Zdumiewająco często jest nim uczynność połączona z brakiem asertywności. Spóźnialski ma tyle zadań, że najzwyczajniej w świecie sobie nie radzi. Czasami po prosu nie potrafi zaplanować sobie pracy. Poprawę widać po krótkim kursie produktywności. Niestety, nauka asertywności to o wiele trudniejsza sprawa.

Manipulatorzy, intryganci plotkarze

To chyba najgorszy rodzaj trudnych ludzi. Podstawowym zadaniem jest dotarcie do faktów. Zadawaj mnóstwo pytań kontrolnych, staraj się ustalić prawdziwą wersję wydarzeń i wyćwicz się w umiejętności rozróżniania faktów od opinii. Nie zachęcaj do obgadywania współpracowników, a tym bardziej do donoszenia. W kontaktach z manipulatorami naucz się się uprzejmie, ale stanowczo odmawiać. Bez podawania powodów. Jeśli pracujesz z manipulantem staraj się mieć na wszystko podkładkę. Dbaj by wszystkie ustalenia zapadały w obecności osób trzecich lub były sprecyzowane na piśmie.

Chorągiewki na wietrze

Paradoksalnie często trudnymi ludźmi okazują się osoby nadmiernie ugodowe, wręcz pozbawione własnego zdania. Jeśli ktoś się otwarcie z Tobą nie zgadza, możesz zanim rozmawiać, wysłuchać lub zignorować. Wiesz na czym stoisz. Natomiast osoby, które nie mają własnej opinii, często przejmują sądy osoby, z którą akurat rozmawiają. Wydaje Ci się, że wszystko zostało rozstrzygnięte, a tymczasem po chwili okazuje się, że poprzednie decyzje zostały odwołane. W tej sytuacji grzecznie przypominaj wcześniejsze ustalenia, w kluczowych sprawach informuj o podjętych decyzjach osoby trzecie i wyślij do „niezdecydowanego” maila z krótkim opisem powziętych postanowień. Jeśli podejrzewasz, że ktoś boi się zgłaszać własne pomysły zdobądź się na cierpliwość i staraj się, by ta osoba czuła się w Twoim towarzystwie bezpiecznie. Częste zmiany decyzji mogą wynikać ze strachu przed konfliktem.

Marudy

Zrzędzą, krytykują, szukają dziury w całym. Wyjątkowo trudni ludzie. Jednak warto w swoim zespole mieć co najmniej jednego czarnowidza. Ktoś kto potrafi dostrzec wszystkie usterki i słabe punkty jest na wagę złota. W kontaktach z marudą pamiętaj, że przede wszystkim chce być wysłuchany, więc zamiast przekonywać go, że życie jest piękne, daj mu się wygadać. Gdy sobie popsioczy, poczuje się na tyle dobrze, by wysłuchać, co inni mają do powiedzenia. Sprawy służbowe staraj się załatwiać, gdy jest w relatywnie dobrym humorze. Czasami ludzie zrzędzą tylko w określonych sytuacjach. Podstawowa zasada: nie kłócić się, wysłuchać, zgodzić się przynajmniej częściowo, a potem przedstawić sprawę.

Bałaganiarze

Bywają uroczy, pomocni i kreatywni. Tylko nic nie mogą znaleźć. Jeśli musisz pracować z chaotycznym typem, umawiaj się z nim odpowiednio wcześniej, by miał czas znaleźć odpowiednie dokumenty. Na wszelki wypadek też możesz zbierać sobie kopie, by móc poratować kolegę lub koleżankę.

Każdy z nas bywa bałaganiarzem, krytykantem, plotkarzem lub spóźnialskim. Często sami posiadamy wady, które nas denerwują u innych. Do niepunktualności się nie przyznaję, chociaż bywam bałaganiarzem i marudą. Ups – wczoraj miałem oddać koledze sprawozdanie.

Jak sobie radzić z tak zwanymi trudnymi ludźmi?
Podziel się: