weekend w mieście

Podobno statystyczny Kowalski marnuje swój weekend, zwłaszcza jeśli spędza go w mieście. Co to znaczy mieć zmarnowany weekend? Jeśli mityczny, statystyczny Kowalski dzieli swój czas na oglądanie telewizji, porządki i życie rodzinne, bo sprawia mu to przyjemność, nie widzę powodu, by patrzeć na niego z wyższością.

Sam jestem dość aktywnym typem, ale żyj i daj żyć innym. Z równą przyjemnością wspominam weekendy spędzone w górach i dni, w których czytałem kiepską literaturę lub oglądałem z kumplami mecz.

To inne rodzaje przyjemności, ale równie warte zakosztowania. Połączenie ruchu z rozkosznym nieróbstwem potrafi przynieść prawdziwą rozkosz. Jak zaplanować weekend w mieście aby na myśl o kolejnym na twarzy pojawiał się wielki rogal?

Przygotuj się do weekendu w mieście

Przed weekendem warto przejrzeć strony internetowe poświęcone darmowym atrakcjom w okolicy, sprawdzić prognozę pogody, zrobić niezbędne zakupy, zadzwonić do kumpli i ewentualnie ustalić wspólne plany, w razie potrzeby zarezerwować bilety lub wysłać maile z potwierdzeniem.

Nie zajmuje to wiele czasu, ale ktoś musi to zrobić. Niekoniecznie Ty. Jeśli masz paczkę znajomych wymieniajcie się rolą wodzireja. W końcu nikt nigdzie dorosłego człowieka siłą za uszy nie będzie ciągnął, jeśli nie będziesz chciał skakać ze spadochronem jest takie cudowne słowo na „a”.

Zostaw trochę czasu na samotność

Nie uważam się za odludka. Jednak dla komfortu psychicznego, co jakiś czas potrzebuję samotności. Nie robię niczego szczególnego, nie rozwiązuję problemów ludzkości ani nawet nie rozmyślam nad sensem życia. No może czasami:) W każdym razie, jeśli nie wyjeżdżam gdzieś z całą bandą lub dziewczyną, staram się zostawić chwilę dla siebie.

Nie planuj każdej sekundy

Osoby produktywne mają tendencję do popadania w przesadę. Zaplanowane, wykonane,czeka kolejny punkt do zaliczenia. Niezbyt to relaksujące. Zostawiam margines czasu, by nie zamieniać wolnych chwil w zadanie do wykonania oraz zapewnić sobie nieco samotności. Weekend w mieście staram się planować tak, by się trochę poruszać, spędzać nieco czasu z rodziną, przyjaciółmi i/lub z dziewczyną, poczytać, a nawet zrobić coś produktywnego.

Uwzględnij weekendowe konieczności

Utarło się, że weekend jest czasem odpoczynku, ale wielu z nas musi wykroić chwilę na posprzątanie mieszkania, drobne naprawy, przygotowanie bazy do zdrowych posiłków itp.

U mnie niechęć do bałaganu łączy się z awersją do sprzątania. Nie chcąc psuć sobie weekendu, porządki robię w czwartek wieczorem. Jednak dla większości sobota jest dniem pucowania mieszkania, a proza życia nie daje o sobie zapomnieć.

Wiele osób w planach nie uwzględnia porządków lub zbyt optymistycznie oszacowuje czas. Realnie określ, ile trwa doprowadzenie mieszkania do akceptowanego przez Ciebie stanu. Na szczęście trochę czasu zostaje na przyjemności.

Co robić w weekend spędzony we własnym mieście?

1. Zabawić się w turystę. Wielu z nas nie zna najbliższej okolicy a większość miast i miasteczek w Polsce kryje w sobie malownicze zakątki, architektoniczne perełki i interesujące historie. Jeszcze więcej frajdy daje zabawa w przewodnika, ale wymaga o wiele więcej pracy.

2. Wybrać się w nieznaną sobie część miasta.

3. Urządzić piknik w parku. To świetny i tani sposób na randkę lub spotkanie z przyjaciółmi. Potrzebny jest koc i coś dobrego do jedzenia. Kiedyś wystarczała nam siatka z bułkami, ale obecnie dziewczyny postarały się o specjalne wiklinowe kosze, w które ładują różne frykasy. Piknikujemy więc w wielkim stylu:).

4. Usiąść w parku lub innym zacisznym miejscu i poczytać książkę. Najlepiej taką pachnącą farbą drukarską. Oczywiście można zabrać czytnik, ale w tradycyjnych tomiszczach jest coś ujmującego. Przyjemny ciężar w dłoni, zapach druku, faktura starego papieru…

5. Wziąć udział w którejś zorganizowanych przez miasto imprez kulturalnych. Warto sprawdzać ofertę lokalnego domu kultury, muzeum, bibliotek,strony urzędu miasta witryny pasjonatów, Czasami za darmo trafiają się niesamowite uczty duchowe. Bywa, że mimo wstępu wolnego, ilość osób jest ograniczona, dlatego trzeba wcześniej zgłosić i potwierdzić udział.

6. Pomóc w organizacji darmowej imprezy. Przy okazji spotyka się świetnych ludzi, atmosfera bywa wystrzałowa, a miło chociaż symbolicznie odwdzięczyć się za te wszystkie darmowe koncerty. Weekend w mieście może okazać się świetną sposobnością do poznawania interesujących osób.

7. Pójść do kina, teatru, opery. Wymaga to pewnych nakładów, ale dla dobrego spektaklu zrezygnuję z kilku batoników, kaw na mieście itp. Dla rewelacyjnego mogę żyć o chlebie i kawie.

8. Ugotować coś egzotycznego lub wypróbować nowy przepis.

9. Zaprosić przyjaciół na wspólne gotowanie. Domówka zrobi się sama.

10. Zorganizować imprezę lub wziąć udział w domówce. W mojej paczce ustaliła się zasada, że każdy coś przynosi, by gospodarz nie stał przy garach. Rekomenduję każdemu, bo niesamowicie ożywia kontakty towarzyskie. Domówki najlepiej organizować w sobotę, niedzielne imprezy zabijają wszelką produktywność w poniedziałek.

11. Pograć w gry planszowe, naprawdę potrafią dać mnóstwo radości.

12. Spróbować nowej aktywności fizycznej. Jeśli na co dzień biegasz, spróbuj jogi, jazdy na rowerze, łucznictwa. Jeśli uprawiasz jogę odwiedź siłownię lub pobiegaj. Zmiana treningu dobrze wpływa na metabolizm i pomaga budować kondycję, a przy okazji możesz trafić na coś co sprawi Ci prawdziwą przyjemność.

13. Zrób coś dla innych. Działalność charytatywna może nie wpisuje się wizję błogiego weekendu w mieście, ale satysfakcja, jaką daje pomaganie innym, to bardzo miłe uczucie.

14. Poczytaj mojego bloga:)

Weekend w mieście nie musi być nudny. Odpowiednio zaplanowany pomoże naładować akumulatory na cały tydzień. Czasami idealny weekend wychodzi spontanicznie, ale częściej trzeba jednak odrobinę się nagłowić. W planowaniu bardzo lubię to, że daje więcej czasu na lenistwo.

Jak zaplanować weekend na mieście?
Podziel się:
  • Ja w weekendy uwielbiam gotować. Nie zawsze jest to coś bardzo egzotycznego – czasem sięgam po tradycyjne przepisy, które ze względu na ograniczoną ilość czasu trudno przygotować w tygodniu.

    • Ja gotuję tylko w weekendy, bo w tygodniu jem na firmowej stołówce 🙂