mieszkanie na studia

Dostałeś się na uniwersytet, oficjalnie zaczynasz samodzielne życie i musisz znaleźć mieszkanie na studiach. Radosna ekscytacja miesza się z lękiem i niepewnością. Spokojnie, poradzisz sobie.

Zrobisz kilka głupstw, z nieświadomości popełnisz kilka błędów, ale z czasem wszystko się ułoży. Jak najszybciej znajdź dach na głową . Do wyboru są: akademik, stancję, mieszkanie wynajmowane wspólnie z przyjaciółmi lub obcymi. Każda z opcji ma swoje własne wady i zalety.

W przypadku mieszkania na studiach lepiej być pesymistą i poszukiwania rozpocząć zaraz po maturze. Najtrudniej szuka się we wrześniu, nie zwlekaj więc, tylko natychmiast po dostaniu radosnej wiadomości o przyjęciu na wymarzony kierunek, włącz internet, spisz znajomych z miasta uniwersyteckiego i zacznij szukać.

Akademik

Tradycyjnie kojarzy się z mieszkaniem na studiach. Jeśli jesteś duszą towarzystwa, nie ominie Cię żadna imprezka.

Cienkie ściany pomogą trenować Ci zdolność do koncentracji, nauczysz się chodzić z książkami w bardzo dziwne miejsca np. na schody do piwnicy i wykorzystywać każą chwilę ciszy. Zdobędziesz przyjaciół na całe życie i niesamowite wspomnienia. O akademikach krążą legendy. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że wiele zależy od miejsca, do którego się trafi. Jednak nawet jeśli otrzymasz idealnych współlokatorów musisz liczyć się z utratą intymności i wieloma niewygodami.

Akademik to poważna próba dla pierwszoroczniaka. Często przemawiają za nią względy finansowe. Niektóre uczelnie dofinansowują uboższym studentom zakwaterowanie, ponadto jeśli akademiki znajdują się blisko uczelni (niestety nie jest to regułą) oszczędza się czas i koszty transportu. Zanim napiszesz podanie postaraj się zorientować w ich lokalizacji i standardzie. Przejrzyj mapę miasta, przeglądnij fora studenckie, a jeśli znajomy znajomego studiuje na wybranej przez Ciebie uczelni zaproś go na kawę lub piwo. W odpowiednim piśmie zaznacz swoje preferencje, a potem wszystko w ręku władz uczelni.

Stancja

Pokój w mieszkaniu rodziny lub samotnej osoby. Tutaj o imprezach możesz zapomnieć. Będziesz miał szczęście, jeśli gospodarze nie będą krzywym okiem patrzyli na odwiedzających. Zachowasz prywatność, jeśli lokum będzie mieściło się w domu jednorodzinnym z osobnym wejściem, łazienką i aneksem kuchennym. Jeśli wynajmiesz pokój w bloku będziesz miał jeszcze mniej intymności niż w akademiku. Twoi gospodarze mogą zacząć traktować Cię jak członka rodziny ( Wstawaj, już siódma, jajecznica stygnie) i okazywać Ci wiele troski ( O której to się do domu wraca?), a także dbać byś czuł się jak u siebie w domu ( Oregano mi zabrakło, idź do sklepu).

Stancji można szukać przez znajomych, ogłoszenia w prasie i internet. Sprawdź też, czy masz łatwy dojazd do uczelni i jak długo jedzie autobus. Nie wierz bezkrytycznie opowieściom o niekłopotliwym połączeniu. I najważniejsze: ustal, co dokładnie wchodzi w cenę wynajmu, spisz umowę i nie pozwól zbyć się „Jakoś się dogadamy”. Nawet jeśli wynajem ma odbywać się na zasadach dżentelmeńskich, ustal szczegóły. Nie bój się pytać o typ ogrzewania, wodomierze, internet rachunki za elektryczność. Poproś o przedstawienie średnich miesięcznych kosztów. Każdy kto płaci rachunki, zna te liczby. Miła pani prawdopodobnie za jakiś czas powie, że musi podwyższyć opłaty, by zrekompensować sobie ponoszone przez Ciebie straty.

Własne mieszkanie na studiach

Najwygodniejsza, ale też najdroższa opcja. Niewielu studentów stać na samodzielne wynajęcie kawalerki, bardziej popularne jest wspólne wynajmowanie trzypokojowego mieszkania. Zdarza się, że gorączkowo szukając lokum lub współlokatora do rachunków trafisz na osoby, delikatnie mówiąc, nie z Twojej bajki. Jeśli masz możliwość poznaj współlokatorów. Nawet jeśli wynajmujesz lokal z najlepszymi kumplami, może się zdarzyć, że doskonali kompani są współmieszkańcami z piekła rodem. Jednak i tak ryzyko jest mniejsze.

Mieszkania na studiach szukaj przez ogłoszenia w prasie, polecenia znajomych i serwisy internetowe Wpisanie w wyszukiwarkę frazy „mieszkania do wynajęcia , Kraków” w zupełności wystarczy. Jeśli dysponujesz wyższym budżetem możesz też skorzystać z usług agencji nieruchomości.

Najważniejszą rzeczą jest umowa najmu. Upewnij się, że podpisujesz ją z właścicielem lub osobą przez niego upoważnioną notarialnie. Umowa powinna zawierać opis stanu technicznego nieruchomości, metraż, przynależność piwnicy lub garażu. Powinna się w niej również znaleźć dokładnie określona kwota czynszu, terminy płatności, oraz dokładnie opisana kwestia opłat tzw. „licznikowych” oraz kucji za mieszkanie.

Nawet jeśli bezgranicznie ufasz swoim przyjaciołom, dopilnuj, by oni także ją podpisali. Wtedy odpowiadacie za lokal solidarnie i wspólnie płacicie za szkody.

W obecności właściciela zrób zdjęcia całego mieszkania, kultur bakterii w łazience, ślicznego grzyba za szafą, odrapanej farby w rogu, rozwalonych drzwiczek od piekarnika. Niezbyt to eleganckie, ale może zaoszczędzić wiele kłopotów i pieniędzy w przyszłości. Gdy już przebrniesz przez formalności licz się z koniecznością zapłacenia kaucji. Najczęściej obejmuje miesięczną kwotę wynajmu, ale jeżeli lokal jest w wysokim standardzie może być wyższa. Na szczęście całą kwotę możesz odzyskać, o ile oddasz mieszkanie w dobrym stanie. Wielu właścicieli doskonale rozumie, że po trzech latach ściany się zabrudzą i oddaje kaucję, pod warunkiem, że lokal wygląda przyzwoicie. Jednak na wszelki wypadek dobrze mieć dokumentację fotograficzną. Podobnie jak w przypadku stancji zwróć uwagę na dojazd do uczelni i do centrum miasta.

Szukanie mieszkania na studiach nie jest łatwe. Nie przywiązuj się do pierwszego lokalu, prawdopodobnie będziesz przeprowadzał się kilka razy, więc postaraj się nie obrosnąć w rzeczy. Przejrzyj w internecie oferty wynajmu i zorientuj się, ile pieniędzy potrzebujesz. Jeśli będziesz mieszkał na stancji lub wspólnie wynajmowanym mieszkaniu pamiętaj o umowie.

Jak znaleźć mieszkanie na studiach?
Podziel się: