metoda abc

Zaczyna się bladym świtem… albo nawet jeszcze przed świtem, kiedy cały świat spowity jest resztkami nocy. Wtedy, kiedy jedyne o czym marzysz i czego potrzebujesz to sen, głęboki, niczym niezmącony sen.

Tymczasem ten dźwięk wwierca ci się w sam środek zamkniętych powiek i rozsadza w pył nawet najpiękniejsze senne marzenia. Ten dźwięk, który znają wszyscy, irytujący, niezmordowany, namolny niczym mucha plujka w samym środku lata. Będzie tak długo bzyczał, aż otworzysz ciężkie jak z ołowiu powieki i zaczniesz. Co zaczniesz? Wyścig. Swój własny, prywatny wyścig z czasem. Pogoń za utraconymi minutami, które przeciekają przez palce jak budyń, do którego dodasz za dużo wody…
Żyjemy w świecie, w którym deficyt czasu to nasze drugie imię. Niemal każdy człowiek powtarza bez przerwy- „nie mam czasu”, „spieszę się”, „nie ogarniam”, „nie zdążę”! Znasz to? Na pewno. Jeśli nie z autopsji, choć założę się o milion dolarów, że z autopsji przede wszystkim…, to z najbliższego otoczenia. Mamy za mało czasu na wszystko. Stop! Zatrzymaj się natychmiast. Z tym „nieogarem” w głowie, obłędem w oczach i milionem spraw do załatwienia, które tylko czekają, żeby zaatakować cię z zaskoczenia, kiedy spuścisz na chwilę gardę. Coś ci powiem. Naprawdę opuść tę gardę, zrób to teraz, możesz i nie bój się, że karuzela będzie się kręcić bez ciebie, serio. Co to życie na wiecznym trybie stand-by? Żadne życie, przyznaj.

Musisz nadążać!

Prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach musisz nadążać, jeśli chcesz przetrwać . Niewielu z nas może pozwolić sobie na totalne olanie czasu i przeniesienie się na bieszczadzką wieś chociażby, żyjąc w drewnianej chacie, hodując kury i mając w poważaniu zegar. Jeśli zależy ci na wielu sprawach, pragniesz realizować się zarówno w sferze zawodowej, jak i rodzinnej, jednocześnie troszczyć się o siebie, o swój osobisty rozwój, zdrowie i wygląd, to musisz pogodzić się z faktem, że na wszystko czasu nie wystarczy. No nie wystarczy i już! Doba ma tylko 24 godziny, które z gumy nie są i choćbyś bardzo chciał, nie rozciągną się. I co teraz? Jak żyć, pytasz. Mam dla ciebie dobrą radę. Zainteresuj się metodami zarządzania czasem tak, abyś mógł bez problemu dokonywać selekcji swoich obowiązków i w efekcie wywiązywać się z wcześniej podjętych zobowiązań na czas. Jak to zrobić? Już mówię.

Tylko trzy literki

Zrób analizę ABC. Jeśli w tym momencie prychasz pogardliwie i mruczysz pod nosem, że przecież na masz czasu na takie zabawy, to pomyśl o jednym- poświęcając 10 minut na wykonanie analizy ABC, możesz zyskać nawet do 2 godzin dziennie dodatkowego czasu! Super, prawda? Poza tym pamiętaj, że czas poświęcony na ustalanie priorytetów, to czas dobrze wykorzystany. Zawsze! Metoda ABC pomaga ci posegregować wszystkie zadania, jakie przed tobą dzisiaj stoją tak, aby te najważniejsze, najpilniejsze i te największej wagi, zostały wykonane na czas. A co z resztą zadań, zapytasz. Przecież wszystkie są dla ciebie ważne! Zdziwisz się, ale w momencie, kiedy te najcięższe, najbardziej pracochłonne zadania, te tak zwane ‚cegły’ zostaną odhaczone, nagle okaże się, że czasu masz tyle, że spokojnie zrobisz całą resztę.

Zaczynamy?

Jesteś gotów? Usiądź w ciszy i skupieniu, wyłącz telefon, świat przez te 10 minut się nie zawali. Weź kartkę papieru, długopis i napisz na niej trzy pierwsze litery alfabetu.
O tak:
A – … (zadania, które musisz wykonać)
B – … (zadania, które powinieneś wykonać)
C – … (zadania, które możesz wykonać, ale dopiero po wykonaniu A i B)

Jedno pod drugim. Pod każdą z nich należy zostawić miejsce, ponieważ będziesz zapisywać tam twoje aktualne zadania. Jeśli pierwszy raz wykonujesz analizę ABC, warto żebyś zajął się konkretną dziedziną życia, a więc na przykład osobną analizę zrób dla zadań zawodowych, osobną dla rodzinnych, osobną dotyczącą rozwoju osobistego itd.

Teraz zaczyna się zabawa…

Zastanów się co powinieneś umieścić pod A. To najważniejsza część całej tej układanki. Zadania A to są te zadania, bez wykonania których świat się zawali. Absolutne priorytety. Sprawy do załatwienia na już. Projekty, które nie mogą czekać. Twoje cegły. Jeśli masz wątpliwości, co tutaj wpisać, postaraj się wybiec nieco myślami w przyszłość i wyobrazić sobie, co się stanie jeśli tych zadań nie wykonasz lub spóźnisz się z ich wykonaniem. Już wiesz? Super, więc pisz. Jeśli chodzi o B, to są to zadania z gatunku priorytetowych, czyli równie ważne co zadania A, ale mogą poczekać lub ewentualnie spóźnienie się z ich wykonaniem nie będzie miało dla ciebie przykrych konsekwencji. Na przykład- masz dwa bardzo ważne artykuły do napisania; jeden na dziś wieczór, drugi na jutro rano. Który będzie A, a który B? Już wiesz, prawda? Zadania C to tak zwane pożeracze czasu. Oglądanie seriali w tv, przeglądanie portali społecznościowych, przerzucanie stron kolorowych tabloidów, surfowanie po necie w poszukiwaniu plotek o celebrytach. Przyjemne i relaksujące, owszem, ale jeśli jakimś cudem zadanie C nagle wyląduje w strefie zadań A, to cały twój plan dnia bierze w łeb i nagle okazuje się, że jest wieczór, a ty masz jeszcze tyyle do zrobienia… Tak więc najpierw wykonujesz zadania A, potem B, a na końcu C. Po sporządzeniu swojej listy należy do niej często zaglądać, regularnie nanosić poprawki oraz kontrolować to, w jakim stopniu udaje nam się realizować naszą listę priorytetów.

Dla kogo jest ta metoda?

Na pewno dla kogoś, kto do tej pory nie bawił się w wykorzystywanie metod zarządzania czasem, ponieważ metoda analizy ABS jest metodą łatwą, nie musisz specjalnie się przygotowywać do wykonania analizy. Potrzebujesz tylko kartkę, długopis i wolne 10 minut. Potem już tylko musisz trzymać się swojego planu.

Metoda ABC w zarządzaniu czasem
Podziel się: