rsz_306h
Sądzę, że nie ma osoby na tym świcie, która nie odłożyła czegoś na później. Bez żadnej znaczącej przyczyny. Po prostu nie chciało jej się czegos zrobić. Wykonanie tej rzeczy w przyszłości wydawało się być dużo lepsze.

Każdy to zna. Każdy zrobił przynajmniej raz. Wielu robi to ciągle.

Odkładać na później można praktycznie wszystko. Zaczynając od mało istotnych rzeczy takich jak pozmywanie naczyń, wyniesienie śmieci czy zrobienie porządku. W sumie takie czynności nic nie znaczą. Nie robimy ich od razu głównie przez zwykłe lenistwo.

Niestety równie łatwo odkładamy baaardzo poważne rzeczy. Takie, które wpływają na całe nasze życie. Przesuwamy na później rozmowę o podwyżkę lub zerwanie z partnerem życiowym z którym jesteśmy z braku laku. Podczas odwlekania takich decyzji i czynności do wykonania towarzyszą nam nieprzyjemne emocje. W tym wypadku to nie tylko lenistwo. Powstrzymuje nas strach przed konsekwencjami. Lęk, że pewne drzwi zamkną się przed nami do końca życia i nie będzie się dało cofnąć czasu.

Odkładanie na później poważnych decyzji i wyborów jest całkiem racjonalne. Z tyłu głowy wydaje nam się, że problemy same się rozwiążą. Może los podejmie decyzje za nas. Czasami tak się dzieje. Oczywiście takie postępowanie jest złe, oddajemy stery naszego życia losowi i przypadkowi.

Abstrahując od wagi przekładanego działania, pojawia się tutaj pewien mechanizm o którym wiele osób nie ma pojęcia. Jako przykład weźmy taką czynność: zrobienie porządku w piwnicy. Ani to przyjemne, ani urocze. Zrobiła się tam straszna graciarnia i trzeba interweniować. Nic się jednak nie stanie, jak zrobimy to za tydzień lub miesiąc, ewentualnie za 3 miesiące. Idealny przykład, w którym odkładamy działanie na później.

Mało ludzi zdaje sobie sprawę, że każde przełożenie na później powoduje, że trudniej będzie nam się za to zabrać. Załóżmy, że za każdym razem mówimy sobie, że posprzątamy piwnicę w następny weekend. Za 2 miesiące decyzja o wykonaniu tego zadania będzie katorgą. Każde przełożenie danej rzeczy uczy nasz mózg przekładać to na później. Wprowadzamy do naszego życia nawyk. Odkładanie nawet błahych spraw buduje w nas przyzwyczajenie do przesuwania działania. Mało istotne czynności wpływają na te bardzo ważne.

Podsumowując. Wykonanie zadania w pierwszym zaplanowanym terminie realizacji jest dużo prostsze niż wykonanie zadania odłożonego już kilka razy. Przesuwanie jakiegokolwiek działania, nawet tego mało istotnego, wpływa na wszystkie obszary naszego życia. Następnym razem jak będziesz odkładać wyrzucenie śmieci, miej świadomość, że być może przez to kiedyś odłożysz decyzję o założeniu dochodowej firmy lub poznaniu mega seksowego partnera życiowego. Nauka odwlekania zaczyna się od głupot, a kończy na jakości całego życia.


Może Pani ze zdjęcia chciała zostać astronautą, ale to odłożyła na starość?

Odkładanie na później
Podziel się:
  • Ania

    Kiedyś miałam listę marzeń. Czekałam, aż „same” się spełnią. Teraz wiem, że marzenia należy wpisywać na listę TODO. 😛

  • Niestety niektórzy całe wieki czekają na jakieś wydarzenie, które zmieni ich życie. Samo się nic nie zrobi 😛

  • Ja

    Niesamowite. Pomyśleć, że mój umysł zawsze ogarniało coś przez co to co miałem zrobić odkładałem na później aż w końcu zapominałem o tym.
    I tak w kółko

    • To trzeba uważać, żeby nasz umysł nie zrobił sobie nawyku z takiego zachowania.

  • Bezsens odkładania na później świetniej widać w „drzemkach” aktywowanych w budziku. Po każdej kolejnej wstać jest coraz ciężej, a czas ucieka 😉
    Mi bardzo pomaga zadeklarowanie się kiedy konkretną czynność wykonam – przygotuje jakieś zestawienie, posprzątam itp. Wystarczy, że obiecam to żonie, a już jakoś głupio się wykręcić 🙂
    Dawid

    • Tak, deklaracja przed ważną osobą może zdziałać cuda. Widziałem kiedyś jak ktoś rozdawał swoim znajomym małe karteczki ze swoją deklaracją. Była na nich data ukończenia książki.

      • Taką fizyczną deklarację dużo ciężej zlekceważyć niż tekst opublikowany np. na facebooku 🙂
        Dawid