fbpx

odpoczynek

Kiedy ostatnio odpoczywałeś bez wyrzutów sumienia, gonitwy myśli, katalogowania rzeczy, którymi się zajmiesz, gdy tylko naładujesz baterie? Coraz więcej specjalistów od zarządzania sobą w czasie dostrzega potrzebę relaksu. Jednak chwile wytchnienia traktowane są jak swoista konserwacja systemu – masz nabrać sił do wydajnej pracy. Z relaksu uczyniliśmy więc jeszcze jedno zadanie do wykonania, a słowo „muszę” w magiczny sposób zabija wszelką radość.

Mimo wszystko lepiej odpoczywać zgodnie z planem niż w ogóle tego nie robić. Bez snu i czasu wolnego zanika kreatywność, radość życia i chęć do robienia czegokolwiek. Jednak odpoczynek, mimo wszystko wiąże się z wyrzutami sumienia. Jak odzyskać zdolność rozkoszowania się słodkim nicnierobieniem?

Odpoczynek z dodatkiem wyrzutów sumienia

Moje życie stało się lepsze odkąd ustaliłem sobie porę kładzenia się spać. Od pewnego czasu sypiam nie mniej niż sześć godzin i zamierzam przedłużyć ten czas. Po latach zarywania nocy okazało się, że świat się nie wali, nie piętrzą się zaległości, jestem mniej zestresowany i bardziej wydajny. Jednak przekonanie siebie do wydłużenia czasu snu nie było łatwym zadaniem. Śpiąc niecałe 5 godzin, a czasem nawet krócej, nie mogłem z wszystkim zdążyć.

Decyzję o wcześniejszym kładzeniu się spać podjąłem pod wpływem zniecierpliwienia i lektury badań o dobroczynnych właściwościach snu. Początkowo nie odnotowałem jakiejś szczególnej zmiany. Czułem się jak zwykle. Dopiero po około dwóch miesiącach organizm zregenerował się na tyle, że zacząłem dostrzegać różnicę. Przez ten czas cały czas doskwierała mi myśl, że nie powinienem tak długo spać, skoro jest tyle rzeczy do zrobienie. Skoro Zbyszek i Wiesiek żyją śpiąc po 3 godziny dziennie, to może powinien zapytać o radę właśnie ich. Podobne odczucia miałem odpoczywając w ciągu dnia. Gdzieś z tyłu głowy kołatała się myśl, że marnuję czas, który mógłbym przeznaczyć na osiąganie celów życiowych.

Wiem, że wielu z moich znajomych dręczyły te same wątpliwości: niby dobrze jest złapać oddech, ale w tym czasie ucieka tyle możliwości. Gdyby pocisnąć jeszcze trochę można by dokonać cudów. Z drugiej strony ciągła harówka wyczerpuje, a mistrzowie osobistej produktywności zalecą odpoczynek. Jednak ten rekomendowany relaks często bywa źródłem dodatkowego stresu. Trzeba go zaplanować, wpisać w plan dnia, sfotografować, umieścić na mediach społecznościowych. Nie ma mowy o bezczynnym gapieniu się w sufit.

Mity na temat odpoczynku

Odpoczynek nie jest karą ani nagrodą. Jest niezbędny człowiekowi do życia. Prawem każdego z nas. Wcale nie musi polegać na bezmyślnym się w telewizor. Segregując swoje życie na podkategorie, zapomnieliśmy, że hobby, nauka języków, sport mogą być uważane za relaks. Spotkania towarzyskie ze znajomymi, wyjścia do kina i teatru powinny być jednocześnie inspirującym i regenerujących doświadczeniem. Pod warunkiem, że nie jesteś wyczerpany.

Czasami jedyne na co możemy się zdobyć to właśnie tępe wpatrywanie się w ekran odbiornika. Nic się nie chce, nic nie cieszy. Do teatru przecież trzeba ubrać się elegancko, znajomych czymś poczęstować, sport męczy, a nad książką oczy same się kleją. Wtedy odpoczynek przestaje być odprężającym zajmowanie się ulubionymi zajęciami, a staje się desperacką próbą zdobycia odrobiny energii. To jak z pieniędzmi. Trudno się zdobyć na inwestowanie, gdy nie starcza na bieżące wydatki, ale gdy regularnie pojawia się niewielka nadwyżka jesteśmy bardziej skłonni przeznaczyć ją na coś, co w efekcie powiększy nasze zasoby.

Jeżeli regularnie doprowadzamy się do wyczerpania, nie będzie nam się chciało trwonić resztek sił na dodatkową aktywność. Jeżeli chcemy naprawdę odpoczywać musimy robić to na tyle regularnie, by nie dopuszczać do wyczerpania. Dobrze też byłoby pozbyć się pragnienia dorównania swemu wyobrażeniu o idealnym stylu życia. Może kiedyś w ramach relaksu będziesz czytywał Tołstoja, ale na razie jest jak jest i łatwiej się odprężyć przy lekkim thrillerze. Drzemka na kanapie ani nie zabije, ani nie doprowadzi otępienia umysłowego. Nie musisz leżeć plackiem ani zajmować się tysiącem aktualnie modnych rzeczy. Wystarczy, że będziesz robił, to co lubisz.

Słuchanie siebie

Kiedy jesteś wyczerpany zrób najprostszą możliwą rzecz- wyśpij się. Odżywiaj się zdrowo spaceruj, nie stawiaj sobie wielkich wymagań. Gdy poczujesz się lepiej będziesz mógł zacząć uczyć się odpoczywać rozsądnie, ale na początek musisz odzyskać pewną nadwyżkę „energii”. Przypomnij sobie, co kiedyś robiłeś”bo tak” i wróć do tego, jeśli nabierzesz ochoty na eksperymentowanie spróbuj nowych rzeczy, może odkryjesz nowe źródła przyjemności. Szukaj radości, a nie pożytku. Inspiracja znajdzie się sama.

Ludzie dla relaksu potrafią robić zdumiewające rzeczy. Moja znajoma nauczycielka podczas omawiania „Stowarzyszenia umarłych poetów” dowiedziała się, że jedna z jej uczennic dla odprężenia rozwiązuje równania. Rozmawiając ze znajomymi i analizując własne przyzwyczajenia odkryłem, że nikt tak naprawdę nie odpoczywa przeglądając Facebooka. To po prostu najłatwiejsza, najmniej wymagająca opcja. Prawdziwy wypoczynek dla ciała i duszy to bardzo indywidualna sprawa. Ktoś regeneruje się malując obrazy, ktoś inny gra na fortepianie, maluje stare komody, sprząta mieszkanie lub gotuje obiad.

Jednak by odkryć tę terapeutyczną aktywność potrzebny jest czas na nicnierobienie. Gorączkowe testowanie poszczególnych aktywności w nadziei znalezienia odpowiedniej na nic się nie zda. Najpierw trzeba odpocząć, wsłuchać się w siebie, wyspać się i ponudzić. Stworzyć przestrzeń dla czegoś nowego.

Odpoczynek bez wyrzutów sumienia
Podziel się: