naetacie

Półniewolnictwo na etacie, czy pozwalająca się realizować, radosna praca freelancera? Jestem z siebie dumny- w jednym zdaniu udało mi się zawrzeć kilka najbardziej krzywdzących stereotypów. Większość z nas musi zarabiać na życie. Do wyboru jest praca na etacie lub założenie własnej firmy. Każda z tych form ma swoje własne wady i zalety.

Jednak i na etacie i na swoim trzeba zmagać się z nudą, rutyną i rzeczami, na które nie mamy najmniejszej ochoty. Pracowałem na etacie, byłem freelancerem, zdarzało mi się łączyć jedno z drugim. Posada u kogoś nie jest stratą czasu tak samo jak prowadzenie firmy, nawet jednoosobowej, nie oznacza pasma niekończących się przyjemności.

Zalety pracy na etacie

1. Możliwość nauki

Zdobyta na studiach wiedza najczęściej jest czysto teoretyczna, nie zawsze aktualna, a czasami wręcz nieprzydatna. Pracując na etacie można nauczyć się wyuczonego zawodu, a także zyskać umiejętności przydatne do wykonywania innych profesji. Nie mam na myśli tylko kursów i szkoleń. W każdej firmie stykamy się z kwestiami, których nie rozumiemy.

Wysiłek włożony w zrozumienie spraw wykraczających poza moje kompetencje stokrotnie się opłacił. Najwięcej nauczyłem się od swoich współpracowników. To właśnie na etacie najłatwiej znaleźć mentora. Praca z ludźmi daje też liczne okazje do rozwoju kompetencji miękkich.

2. Świadczenia i urlop

Pracownik na etacie ma pewność, że określonego dnia na jego konto wpłynie wcześniej ustalona suma. Oczywiste jest, że ktoś płaci składki emerytalne. Ubezpieczenie, urlop i inne świadczenia po prostu się należą. Można dyskutować nad wysokością wynagrodzeń, i iluzją bezpieczeństwa, którą daje umowa o pracę, ale regularne dochody to rzecz nie do przecenienia. Równie krzepiąca jest świadomość, że co roku musisz wybrać się na urlop, który Ci po prostu przysługuje. Dla freelancera lub przedsiębiorcy wypoczynek bywa niedościgłym marzeniem.

3. Struktura pracy i czas wolny

Można narzekać na organizację pracy na etacie. Dyskutować nad przynoszeniem pracy do do domu, ale nie da się zaprzeczyć, że czas pracownika na etacie ma określoną strukturę. Gdy skończy swą pracę może o niej zapomnieć, ma wolne wieczory, weekendy, święta i urlop. W przypadku freelancera nie jest to takie oczywiste. Nikt nie nakazuje mu harować po nocach, ale nawet jeśli teoretycznie nie zajmuje się pracą cały czas znajduje się w „trybie czuwania”. Na etacie łatwiej rozdzielić życie zawodowe od prywatnego, na swoim obie sfery mocno się przenikają.

4. Znajomości

Pracując na etacie poznajemy mnóstwo ludzi. To znakomita okazja, by stworzyć sobie bazę przydatnych kontaktów. Nawet jednostki z pozoru mało komunikatywne mogą pomóc w realizacji późniejszych projektów. Nie skreślaj nikogo, kto pierwszego dnia, wydał Ci się niemiły. Osoby zdystansowane, gdy już się do kogoś przekonają, bywają niezwykle lojalne. A poza tym miło jest mieć z kim wyskoczyć na kawę. Pracując w różnych firmach spotkałem wielu inspirujących indywidualności. Wprawdzie nie oceniam przyjaźni pod kątem opłacalności, ale znajomi się przydają :).

5. Budowanie marki osobistej

Wykonując zadania na etacie każdy buduje sobie określoną reputację. Dobrą lub złą. Praca w firmie daje możliwość obserwacji różnych strategii. Stworzenie określonego wizerunku pomoże zmienić firmę, założyć własną lub zdobyć pierwsze zlecenia freelancerskie.

Zalety freelancingu

1. Dysponowanie własnym czasem

Dla mnie największą zaletą pracy na swoim jest możliwość decydowania, co i kiedy mam robić. Gdy czegoś zaniedbam, poniosę konsekwencję, ale nikt mi niczego nie narzuca. Z drugiej strony podobna wolność jest możliwa tylko przy jednoosobowej działalności lub w bardzo małym zespole. Wolny strzelec musi wywiązać się z zawartej umowy od niego zależy, czy będzie pracował osiem czy osiemnaście godzin dziennie. Nie bierze udziału w jałowych spotkaniach, nie naprawia cudzych błędów, nie traci czasu na absurdalne procedury typu ” drukowanie mejli”.

2. Praca na własny rachunek

W firmie bywa, że zasługi i nagrody są nierówno rozdzielane. Zdarza się, że wartościowi pracownicy są niedoceniani, a ktoś przywłaszczy sobie nie swoje zasługi. Freelancer ponosi pełną odpowiedzialność za swe działania. Wszelkie sukcesy i wpadki idą na jego konto.

3. Satysfakcja z polegania na sobie

Wielu wolnych strzelców to etatowi pracownicy próbujący dorobić sobie do wynagrodzenia. Dodatkowym bonusem jest poczucie bezpieczeństwa zapewniane przez umiejętność szukania zleceń. Freelancerzy, którzy żyją tylko ze swoich dodatkowych umiejętności z reguły prezentują poziom gwarantujący stały napływ gotówki. Świadomość, że nie grozi Ci bezrobocie bywa kojąca.

4. Praca w domu

Dla wielu wolnych strzelców ważną zaletą jest możliwość pracy w domu. Wykonujący wolne zawody rodzice małych dzieci cenią możliwość poświęcenia im więcej czasu. Rezygnacja z dojazdów oznacza też niższe koszty uzyskania dochodu, a także dodatkowe chwile na zlecenia, obowiązki domowe lub zabawę z dziećmi. Czas w domu można wykorzystywać o wiele efektywniej, gdyż odpadają biurowe pogaduszki o niczym, rozmowy przy ekspresie, zlecane przez szefa dodatkowe zadania i inne niespodzianki. We własnych pieleszach nie trzeba wbijać się w garnitur lub niewygodne szpilki.

5. Rozwój

Z chwilą swego pierwszego zlecenia freelancer przekonuje się, że musi zajmować się rzeczami, o których dotąd nie miał pojęcia. Negocjowanie stawki to tylko początek. Praca na własny rachunek wymusza samodyscyplinę, elastyczność i produktywność. Wolny strzelec musi się rozwijać. Nikt go nie rozliczy ze szkoleń i certyfikatów, ale autor kiepskiego projektu nie dostanie nowej szansy.

Praca na etacie czy freelancing?
Podziel się: