Prawo Webera-Fechnera- znaczenie ledwo dostrzegalnych różnic | Król Czasu

prawo Webera- Fechnera

Czym różni się smaczna zupa od przesolonej lub niedosolonej? Odpowiednią ilością przyprawy, rzecz jasna. Tylko co to znaczy? Panowie E. H Weber i G. T Fechner pomogli nam zrozumieć i uchwycić różnicę pomiędzy„za mało” i „za dużo”.

Prawo Webera -Fechnera

Prawo Webera -Fechnera głosi, że:”Jeśli porównywane są wielkości bodźców, na naszą percepcję oddziałuje nie arytmetyczna różnica pomiędzy nimi, lecz stosunek porównywanych wielkości”. W przetłumaczeniu na ludzki język oznacza to, że skoro całkowicie ignorujemy niewielkie zmiany w naszym otoczeniu, bodziec musi mieć określoną intensywność, by został dostrzeżony. Bez trudu odróżnisz granatowy od żółtego, ale błękit pruski i paryski to już wyzwanie.

Wytrenowany kucharz wyczuje szczyptę cynamonu w szarlotce, ale przeciętny amator słodkości stwierdzi, że tej przyprawy w cieście nie ma. Z prawa Webera i Fechnera wynika pojęcie „dostrzegalnej różnicy”, czyli takiej siły bodźca, po której zmiany są widoczne. Dodatkowa drobina soli smaczną zupę zamienia w niejadalne paskudztwo, nieco ciemniejszy odcień czerwonego sprawia, że wszyscy wpatrują się ulotkę reklamową, a odrobina mięty skłania klientów do wyboru tej właśnie gumy do żucia. Każdy ma inną wrażliwość, ale drogą pomiarów można uśrednić wyniki. Co prawo Webera – Fechnera ma do produktywności i zarządzania sobą w czasie?

Nieopłacalne zmiany

Większość ludzi lubi widzieć efekty swoich działań, teraz, już, natychmiast. Dlatego właśnie tak chętnie wytyczamy sobie ambitne cele i deklarujemy radykalną zmianę w swoim życiu. Nawet ci, którzy potrafią zdobyć się na cierpliwość, chcą widzieć efekty. Jeżeli postanowię przez pięć minut dziennie uczyć się angielskiego, to mój umysł zaczyna wykonywać działania arytmetyczne, z których wynika, że ta taktyka ma sens.

Załóżmy, że na naukę angielskiego przeznaczę minutę dziennie. Pisząc to sam mam ochotę wzruszyć ramionami. Tak drobne działanie mózg instynktownie uznaje za zbyt błahe, by się nim zajmować. Tymczasem minuta dziennie daje 365-700 słów w ciągu roku. Zostawmy angielski. Kto po godzinie pracy przy komputerze jest skłonny poświęcić 30 sekund, by poruszać rękami i chociaż raz się przeciągnąć?

Zespół cieśni nadgarstka to nic przyjemnego, ale wielu osobom szkoda porzucać pracę na tak krótki okres. Dwie minuty to już brzmi poważniej. Jeden herbatnik ma mało kalorii, ale pięć stanowi już wyłom w diecie. Żadna z moich koleżanek nie zje tylu ciastek na raz, ale wiele z nich kręcąc się w pobliżu talerza, pijąc kawę, rozwiązując problem z drukarką, nieświadomie pochłonie nawet dziesięć. Prawo Webera Fechnera pomoże nam określić taki pułap czasowy i jakościowy, aby chciało nam się wprowadzać zmiany.

Czynnik Latte

W ekonomii przykładem prawa Webera – Fechnera jest tzw. „czynnik latte”, czyli znikające z naszych portfeli drobne kwoty sumujące z czasem w pokaźną sumę. Załóżmy, że codziennie w drodze do pracy kupuję sobie Coście smakowe latte. Duża kawa kosztuje około 13 zł. Po tygodniu nie mam 65 zł, a w ciągu miesiąca (zakładając,że ani razu nie kupię muffina) tracę 260 zł. Tak się składa, że do Polski przyjeżdża mój ulubiony zespół muzyczny. Bilety kosztują, bagatela, 300 zł. Powariowali, zdzierstwo, rozbój w biały dzień! Widząc kwotę 300 zł. nawet się nie zastanowię, że prawie tyle miesięcznie wydaję na kawę. Sumę 300 zł w przeciwieństwie do 13 zł postrzegam jako wygórowaną.

Tymczasem to ta drobna kwota powoduje dziurę budżetową i uniemożliwia mi kupienie biletów na koncert. Czynnik latte odnosi się do ekonomii, ale pozwala zrozumieć prawidłowości w różnych dziedzinach życia. Dwie czekoladki na dzień to niewiele, ale po jakimś czasie spodnie robią się zbyt ciasne. Kwadrans spaceru dziennie nie brzmi jak wielkie wyrzeczenie, ale po tygodniu daje 1,5 godziny. Nadal mało, ale lepiej niż nic.

Jak wykorzystać prawo Webera -Fechnera

Mądrze stosowane prawo Webera- Fechnera może się przydać w strategii stopniowego wdrażania nawyków. Kiedy zaczynasz ćwiczyć, uczyć się języków, czytać książki, malować ustal najmniejszą, akceptowaną przez ciebie ilość czasu. Pięciominutowe ćwiczenia mogą się wydawać absurdalne, ale może 10 minut brzmi rozsądnie. Nie masz 10 minut, to może 7 wystarczy? Chodzi o określenie niezbędnego minimum. Nie ufam motywacji, ale naprawdę trudno robić coś, w czym nie widzi się najmniejszego sensu. Zmiana powinna być widoczna i korzystna.

Moja koleżanka długo nie mogła zmobilizować się do regularnych ćwiczeń. Lubi ruch, ale wydawało jej się, że jej napięty rozkład zajęć na to nie pozwala. Sytuacja się zmieniła o 180 stopni, kiedy zaczął ją boleć kręgosłup. Rehabilitant pokazał jej ćwiczenia, po których poczuła ulgę, zaczęła więc wykonywać je w domu. Szybko jej się znudziło, więc poszukała sobie w internecie kanałów z jogą, pilatesem, ćwiczeniami wzmacniającymi określone partie mięśniowe. Okazało się, że ma czas. Zaczęła od 5 minut rano i 10 minut wieczorem.

Lepsze samopoczucie zmobilizowało ją do systematyczności, odezwało się dawne zamiłowanie do tańca i aktywności. Kiedyś sam uważałem, że nie mam czasu na czytanie tzw. literatury pięknej. Zacząłem wstawać najpierw 5, potem 10, potem 15 minut wcześniej. Po pierwszej przeczytanej książce, zrozumiałem, że to mi się opłaci.

Prawo Webera -Fechnera można wykorzystać do stopniowego wprowadzania nowych aktywności, ograniczania ilości słodyczy, i walkę z pochłaniaczami czasu. Najtrudniej jest ustalić swój osobisty próg zauważalnej zmiany, potem idzie jak z płatka.

Prawo Webera-Fechnera- znaczenie ledwo dostrzegalnych różnic
Podziel się: