fbpx

metoda smart

Każdego dnia budzimy się z pomysłem na bieżący dzień, a jeśli jest to znienawidzony przez większość poniedziałek, to możemy mieć już w głowie scenariusz ułożony na cały tydzień. Pomoże Ci w tym metoda SMART. Czasem są to cele zawodowe, czasem całkiem prywatne – mogą być bliskie albo odległe. Niezależnie od kategorii czy sfery naszego życia, do jakiej moglibyśmy je przypisać, w realizacji każdego z nich ważny jest plan działania.

Nie wszystko można zaplanować

Każdemu, kto mieszka w większym mieście nie są obce poranne korki i nerwy z tym związane. Nieprzeczytane maile, tabelki do wypełnienia, ciepła kawa i niemniej gorący szef – z taką perspektywą w popłochu przebijamy się przez miasto, aby potem równie rozgorączkowani szukać miejsca parkingowego. Kiedy w końcu dostrzegasz wolne miejsce okazuje się, że za nic tam nie zaparkujesz. No chyba, że dokonasz natychmiastowej kompresji swojego starego audi. Wyobraź sobie, że ktoś na Ciebie trąbi – no jeszcze tego brakowało! Zdenerwowany masz ochotę wyładować swoje poranne złości na bogu ducha winnemu kierowcy, ale w lusterku spostrzegasz, że dźwięk klaksonu dochodził z „małego coś” prowadzonego przez blondynkę. Humor błyskawicznie Ci się poprawia – trwa to jednak parę sekund, dopóki owa Pani ze swoim smartem bez problemu nie wbija się na Twoje niedoszłe miejsce parkingowe. Podejmujesz błyskawiczną decyzję: muszę wstawać wcześniej, żeby zdążyć przed innymi z biura.

Metoda smart

Karta, długopis, laptop albo smartphone plus odrobina wolnego czasu – dokładnie tyle jest Ci potrzebne, aby dokonać pierwszego kroku w dążeniu ku efektywności (nawet jeśli rezultatem ma być zaspokojenie tak błahej potrzeby, jakim jest cieplutkie miejsce parkingowe). Przytoczenie miejskiej przygody z autem zwanym smartem jest jak najbardziej celowe. Jedną z najefektywniejszych metod zarządzania czasem jest reguła SMART, w której nazwie żadna litera nie jest przypadkowa.
S jak skonkretyzowany, czyli klarowny i jednoznaczny.
M jak mierzalny, a więc możliwy do wyrażenia w taki sposób, byś mógł ocenić jego rezultaty.
Osiągalny (z ang. achievable) i Realny – to znaczy, że cel powinien zostać dopasowany do Twoich możliwości.
Terminowy – bo nie tylko w korpo funkcjonuje termin deadline.
Według tych kilku kategorii będziemy opisywać nasz cel, do którego realizacji chcemy dążyć. A więc długopisy i smartphony w dłoń!

Od słów do czynów

Powiedzmy, że Twoim celem jest wspomniane wcześniej miejsce parkingowe. Przejdźmy więc przez wszystkie punkty metody SMART na przykładzie takiego celu.
Co chcesz osiągnąć? Po co chcesz do tego dążyć? Czy cel jest konkretny i jednoznaczny? Zastanawiając się nad tymi pytaniami od razu zauważymy, że nasz cel – uzyskanie miejsca parkingowego – jest tak naprawdę celem pośrednim do tego, aby skrócić czas dotarcia do pracy. Na korki nie mamy większego wpływu, ale na to czy znajdziemy miejsce parkingowe możemy mieć już większy wpływ. Jeśli wcześniej wstaniemy, a co za tym idzie – wcześniej wyjedziemy z domu, zwiększymy prawdopodobieństwo, że a) ominiemy największy tłok na drodze, b) łatwiej znajdziemy wolne miejsce, a dzięki temu spokojni wejdziemy do biura, unikając groźnego spojrzenia przełożonego. Tym tokiem rozumowania dochodzimy do wniosku, że naszym konkretnym celem nie jest wolna przestrzeń do zaparkowania auta, ale wcześniejsze wstawanie.

Mierzalność naszego celu w tym wypadku będziemy mogli określić w łatwy sposób: będzie to godzina, o której dotrzemy do miejsca pracy. Nie możemy jednak określić tego punktu przez sformułowanie “będę wcześniej w pracy” – potrzebny jest nam konkretny punkt odniesienia. W tym wypadku zanotowanie stwierdzenia “będę pół godziny wcześniej w pracy” jest dużo lepsze.
Osiągalność i realność celu wymaga od nas chłodnego spojrzenia na sprawę. W tym wypadku wcześniejsze wstawanie może wiązać się także z potrzebą wcześniejszego kładzenia się spać. Jeśli wieczorami dorabiasz jako freelancer i jest to Twój jedyny czas, który możesz na to przeznaczyć – a stąd wynika Twoje niedosypianie i w konsekwencji późniejsze wstawianie – warto zastanowić się, co jest ważniejsze i czy możesz z czegoś zrezygnować. Być może najlepszym rozwiązaniem byłaby dodatkowa praca jedynie w weekendy. Jeśli taka opcja nie wchodzi w grę, może Twój cel musi ulec lekkiej modyfikacji i brzmieć: co drugi dzień będę wcześniej w pracy o pół godziny. Wtedy jedynie w części tygodnia pozbędziesz się nerwowych poranków, ale za to będziesz mógł dłużej pracować. Pamiętaj, że bez kompromisów się nie obejdzie, a po drodze do osiągnięcia większego celu będzie zawsze kilka mniejszych.

Timingi i deadline to co prawda domena korpoludków, ale warto przyjąć też określoną terminowość w odniesieniu do naszego celu. Dajmy sobie czas na przestawienie się na poranne wstawanie (nawet jeśli miałoby to być tylko parę razy w tygodniu). Wtedy nasz cel może zamienić się na: uda mi się w poniedziałki, środy i piątki być pracy pół godziny wcześniej. Osiągnę to w ciągu najbliższych 2 tygodni.

Dasz radę być jeszcze mądrzejszy

SMARTER to rozszerzona wersja metody SMART. Do poznanych już przez Ciebie składowych celu doskonałego dołożymy jeszcze: E jak exciting oraz R jak recorded. Cel powinien więc być ekscytujący i motywujący oraz zapisany. Oba te podpunkty mamy chyba już z głowy (o ile skrupulatnie opisałeś swój cel rozkładając go na czynniki pierwsze). Jazda po luźniejszym mieście może być naprawdę ekscytująca, a wcześniejsze wstawanie i docieranie do pracy łączy się ze wcześniejszym jej opuszczaniem, co jest naprawdę motywujące!

Planowanie celów metodą SMART
Podziel się: